W Portwenn czas płynął własnym rytmem, ale dla Martina Ellinghama zegar tykał wyjątkowo głośno. Po tym, jak zawiesił swoją praktykę lekarską z powodu lęku przed krwią, dawny chirurg musiał zmierzyć się z czymś znacznie trudniejszym niż operacja na otwartym sercu: z bezczynnością.
Oto opowieść osadzona w świecie finałowego sezonu serialu Doc Martin (Sezon 10, Odcinek 1).
To był pierwszy krok w jego ostatniej drodze. Sezon dziesiąty nie był tylko końcem serialu; był próbą odkupienia dla człowieka, który potrafił naprawić wszystko, prócz własnego serca. W porcie Portwenn wiał chłodny wiatr, ale Doktor Martin Ellingham, mimo braku oficjalnej licencji, właśnie zaczynał swój najważniejszy dyżur. Doc Martin napisy polskie S10E01
W całym miasteczku wieści rozchodziły się szybko. Napisy na tablicy ogłoszeń w lokalnym pubie i szepty na targu mówiły jedno: Portwenn bez Doktora to nie to samo. Bert i Al Large zmagali się z kolejnym kryzysem biznesowym, a posterunkowy Penhale, w swojej uroczej niezdarności, desperacko potrzebował kogoś, kto wytknąłby mu błąd w interpretacji objawów chorobowych.
Siedząc w swojej kuchni, Martin z narastającą irytacją obserwował, jak Louisa próbuje zarządzać domem, dziećmi i swoją nową karierą terapeutyczną. Dla człowieka, który całe życie opierał na strukturze i diagnozie, bycie „panem domu” było koszmarem. Każde skrzypnięcie podłogi i każdy źle odłożony kubek wydawały się osobistą zniewagą. W Portwenn czas płynął własnym rytmem, ale dla
Czy chciałbyś, abym pomógł Ci znaleźć , gdzie możesz obejrzeć ten odcinek z polskimi napisami, czy może wolisz streszczenie kolejnych epizodów finałowego sezonu?
Pewnego popołudnia Martin, próbując naprawić cieknący kran (z precyzją godną neurochirurga), usłyszał gwałtowne pukanie. W progu stała starsza kobieta, trzymając się za klatkę piersiową.– Nie jestem już lekarzem – warknął Martin, choć jego wzrok już podświadomie analizował bladość jej skóry i sposób, w jaki łapała oddech.– Ale jesteś Martinem – odpowiedziała cicho. To był pierwszy krok w jego ostatniej drodze
W tym momencie napisy na ekranie jego życia przestały być tylko tłumaczeniem technicznych terminów. Stały się jasnym komunikatem: nie da się uciec od tego, kim się jest. Martin poczuł znajomy ucisk w żołądku na widok skaleczenia na dłoni kobiety, ale zamiast odwrócić wzrok, zacisnął szczęki.